piątek, 31 marca 2017

Ubiór powinien definiować ciebie

Ubiór powinien definiować ciebie
Istotą posiadania własnego stylu jest stworzenie garderoby, w której każdy element określa ciebie, to jaka jesteś z natury, kim chcesz być, czym się zajmujesz na co dzień i to, jakie masz nastroje, potrzeby, plany i marzenia. Niech twój ubiór to wszystko wyraża. 

Ubiór powinien definiować ciebie twój styl ukazywać określać strój
Bluza- M by Maya Palma

Ubiór powinien ukazywać twoją naturę i styl życia

Moja natura jest bardzo dziewczęca, a lubię wszystko to, gdzie mogę wykazać się swoją kreatywnością, poza tym czuję się bardzo młodo, właściwie to jestem wciąż bardzo młoda;) ale duchem jeszcze młodsza! Z natury jestem też optymistką i lubię spontaniczne sytuacje. 
W mojej szafie nad spodniami jest znacząca przewaga spódnic i sukienek raczej krótkich, niezbyt dopasowanych, często zakończonych falbanami. Zazwyczaj takich, które nie krępują ruchów, tak, by w ciągu dnia móc w nich robić porządki oraz zakupy. Z tego samego powodu często noszę włosy związane w kucyk i wybieram buty na płaskim obcasie. Moje stopy szybko się męczą i już po półgodzinnym bieganiu po sklepach w obcasach miałabym dosyć. Sporo też w mojej szafie rzeczy w kolorze pudrowego różu, który również kojarzy się z dziewczęcą beztroską i optymizmem. 

Ubiór powinien ukazywać twoje nastroje

Co jakiś czas lubię również być elegancka, a także seksowna. Wówczas, szczególnie w weekendy, zakładam rzeczy w kolorze czarnym oraz białym, które zestawiam z eleganckim płaszczem i czerwoną pomadką. 

Ubiór powinien definiować ciebie strój określać kim jesteś swój styl

W mojej szafie, poza kolorem czarnym i zgniłą zielenią, dominują kolory jasne, przede wszystkim biały, pudrowy róż oraz siwy. To są zdecydowanie moje kolory i w nich czuję się najlepiej, świeżo, młodzieńczo i pełna pozytywnej energii!

Jak chcesz przedstawiać się światu, wymyśl swój wizerunek

Myślę, że mój strój ukazuje moją osobowość i charakter. Widząc kogoś tak ubranego jak ja, odebrałabym taką osobę za wolnego ducha, duszę artystyczną, osobę pozytywnie nastawioną do życia, ale też dokładną i przywiązującą dużą uwagę do wyglądu i do szczegółów. 
Natomiast, kiedy mijam kobietę w damskim garniturze i szpilkach mam wyobrażenie o niej, że jest kobietą sukcesu, aktywną zawodowo, silną, zdeterminowaną, seksowną i pewną siebie. 
Kiedy natomiast widzę dziewczynę, która codziennie ubrana jest w dres lub wyciągnięty sweter, mam wrażenie, że jest to osoba dość leniwa, nie przywiązująca dużej uwagi do swojego wyglądu i nie przejmująca się opinią innych ludzi. 
Niekiedy z taką oceną można się pomylić i oczywiście nie ma co generalizować, ale chcę wam uświadomić, że ubiorem świadomie bądź nieświadomie jesteśmy w stanie wiele wyrazić i uchylić rąbek tajemnicy o sobie ;)

Dlatego zastanów się, jak chcesz prezentować się światu i rób to! 🙂


środa, 29 marca 2017

Jak odnaleźć swój styl

Jak odnaleźć swój styl

Jak odnaleźć swój styl love style life moda blog post

Głęboko wierzę, że od bycia modnym i podążania wyłącznie za trendami jeszcze lepsze jest posiadanie własnego stylu. Obecnie jest wiele książek i poradników na ten temat, wartych przeczytania. Ja mogę wam polecić moją ulubioną pozycję autorki, która jest wielkim autorytetem w świecie mody- Garance Dore Love style life lub z polskich pozycji Modoteriapię Antoniny Sameckiej. Zgadzam się ze wskazówkami autorek na temat stylu, które też sama stosuję i które w większości instynktownie miałam już gdzieś wcześniej w głowie. 

Jak odnaleźć swój styl love style life moda blog post

Wymienię wam te według mnie najbardziej istotne oraz moje sposoby na znalezienie i utworzenie własnego, unikatowego stylu.

Ubiór powinien definiować ciebie, twoją osobowość, plany, marzenia 

Wybierając strój powinnaś brać pod uwagę swój styl życia

Zdecyduj, jak chcesz się przedstawiać światu i użyj do tego ciuchów, ale nie tylko 

Pamiętaj, że styl to również sposób malowania, czesania i wszelkiego wyrażania siebie na zewnątrz 

Wszystkie elementy twojej garderoby powinny tworzyć spójną całość, tak by móc je dowolnie łączyć ze sobą i tworzyć zestawy 

Pozbądź się nadmiaru rzeczy z twojej szafy, odrzuć te zużyte i nie pasujące do reszty

Ogranicz kupowanie trendów, potraktuj je tylko jako sugestie i korzystaj wyłącznie z tych, które ci służą 

Nie kupuj wyłącznie pod wpływem chwili, za to wybieraj zawsze tylko te rzeczy, które wyrażają ciebie, a nie wszystko, co jest ładne, czy rzuca się w 
oczy 

Szukaj inspiracji dookoła, ale nie kopiuj czyjegoś stylu, zmień go i dopasuj do siebie 

Poświęć czas i uwagę temu, co na siebie zakładasz, dokonuj świadomych wyborów i nie działaj bezmyślnie 

Metodą prób i błędów odrzucaj ubrania, które szkodzą twojej urodzie i sylwetce, wybieraj odpowiednie fasony i kolory i trzymaj się ich 

Co jakiś czas aktualizuj swoją garderobę, zmieniamy się my, zmienia się nasz styl! 

Dopasuj do ubioru pozostałe elementy stylizacji, takie jak fryzura czy biżuteria, wszystko jest ważne i 
tworzy całość 

Nie przesadzaj z dodatkami, zachowaj umiar i uważaj by nie pomieszać zbyt wielu stylów ze sobą 

Każdego ranka wymyśl swój wizerunek, biorąc pod uwagę 
nastrój, plany na resztę dnia i jaką rolę chcesz dziś przybrać 

Zakładaj na siebie tylko i wyłącznie to, w czym naprawdę czujesz się dobrze i pięknie, musisz być pewna swojego wyboru!

Nie kieruj się opinią innych, za to swoją intuicją 

Nie rezygnuj z kupowania w sieciówkach, asortyment jest szeroki, więc masz pole do popisu 

Nie zakładaj na siebie gotowych stylizacji z manekinów, łącz, kombinuj, a zawsze będziesz wyglądać nieco inaczej 

Unikaj noszenia takich samych rzeczy z przyjaciółka!

Nie bój się wyróżniać, eksperymentować, łączyć nawet pozornie nie pasujących do siebie elementów



Tych przykładów należy bezwzględnie przestrzegać, by odkryć i podkreślać swój styl. W kolejnych postach pokrótce wyjaśnię, jak ja je rozumiem i jak się do nich stosuję. Zachęcam was do komentowania i dyskusji :) pozdrawiam!

poniedziałek, 27 marca 2017

Pokochaj siebie

Pokochaj siebie
We wcześniejszych postach pisałam o tym, że to jak inni nas widzą i odbierają jest ważne. Wciąż tak uważam, ale dziś chcę cię przekonać, że 

Twoje poczucie wartości nie powinno być zależne od tego, co sadzą o Tobie inni. 

Oczywiście chcemy robić dobre wrażenie i ono się przydaje w konkretnych sytuacjach na przykład, gdy staramy się o pracę lub idziemy na pierwszą randkę.
 Na co dzień natomiast nasza dbałość o siebie jest komunikatem, że szanujemy i kochamy siebie na tyle, by się o siebie zatroszczyć. Przyciągamy wówczas inne spełnione i wartościowe osoby, a 

kiedy same siebie akceptujemy, szanujemy i kochamy, to inni tez dążą nas większym szacunkiem. 

Zazwyczaj jest też tak, że dbamy o swój wygląd po to, by podobać się swojemu partnerowi. Ja również tak robię i nie widzę w tym nic złego, ale nigdy nie zdecydowałabym się na jakieś zmiany w wyglądzie bądź charakterze czy sposobie bycia, takie których kompletnie nie akceptuję, z którymi się nie zgadzam, po to tylko, aby go zadowolić. To oczywiste, że chcemy być atrakcyjne dla swoich partnerów, ale nie za wszelką cenę. 

Starajmy się przede wszystkim dla samych siebie i róbmy to na swój własny sposób. Na blogu skupiam się głównie na wyglądzie, ale przecież nie musisz stosować się do tego, co zasugeruje w postach. Nie każda czuje potrzebę posiadania dobrze wycieniowanych brwi. To tylko pomysły i moje sposoby na to, by dobrze się czuć. Można z nich czerpać lub nie, każda z nas ma inny gust, inne upodobania i dobrze! Jeśli coś, z tego co piszę przypadnie ci do gustu i dzięki moim metodom poczujesz się lepiej, to się cieszę, ale czy tak naprawdę podniesie to twoją samoocenę? Może trochę, może bardzo, może poczujesz się pewniej, ale jestem przekonana, że nawet, gdy jesteś zadbana i atrakcyjna, to jeśli nie będziesz mieć głęboko zakorzenionej pewności siebie, to nie będziesz w pełni szczęśliwa. 

Przede wszystkim my same musimy wiedzieć, że jesteśmy wartościowe i myśleć o sobie w pozytywny sposób. Gdy dbamy o siebie to róbmy to dla swojego dobrego samopoczucia, a jeśli przykładowo dziś nie czujesz  się wystarczająco zadbana, upiększona i atrakcyjna, to nie powinno to wpływać na twoją miłość do siebie, patrzenie na siebie, na radość wynikającą z bycia sobą i też nie powinno znacząco wpływać na twój obecny nastrój ;) 

Jeśli czujemy się spełnione i dumne z siebie to zawsze będziemy zadowolone z życia, a co za tym idzie też bardziej życzliwe dla innych!!

Ja kocham siebie i mimo swoich wad kocham każdy cm swojego ciała i to jaka jestem, a moje potrzeby są dla mnie bardzo ważne. Nie uważam to za coś złego, egoizm jest nam potrzebny. Nie rozumiem za to kobiet, które wiecznie się krytykują, oceniają, poddają pod ocenę innym i wciąż chcą się zmieniać. Najgorsze, gdy chcą być jak ktoś inny, bo to jakie są im nie wystarcza i uważają, że każda jest lepsza od nich samych. Taki właśnie stosunek do siebie uważam za niewłaściwy, wręcz nienormalny.. a nie taki, gdy dażymy siebie miłością i szacunkiem. 

Nie twierdzę, że mamy cały czas siebie podziwiać czy się przechwalać albo co gorsze umniejszać czyjąś wartość, aby poczuć się lepiej.. Nie na tym to polega, to fałszywa pewność siebie. Gdy naprawdę siebie akceptujemy, to nie czujemy potrzeby się wywyższać i poniżać innych.. by poczuć się kimś lepszym. Z resztą nie ma, że ty jesteś lepsza, a ja gorsza i odwrotnie, wszystkie jesteśmy inne. 

Nie ma jednego ideału, bo dla każdego ideał oznacza coś innego i świetnie!

Nie kopiujmy też innych. Inspirujmy się kimś, gdy ma ideały i poglądy bliskie twoim, bierzmy z nich przykład, w kwestii wyglądu również. W końcu jesteśmy istotami społecznymi i potrzebujemy inspiracji tak samo jak i potrzebujemy uznania. To normalne, że np. miło nam, gdy koleżanka pochwali naszą fryzurę, gdy mężczyzna odwróci się za nami na ulicy albo, gdy wychowawca pochwali nas przy całej klasie.. Zależy nam na dobrym odbiorze i tak powinno być, cieszymy się, gdy nasze starania są docenione, ale gdy nie są? 
Bywa tak, że choćbyśmy nie wiem jak się starały nie zadowolimy niektórych ludzi i nie róbmy tego. 
Musimy same w głowie sobie poukładać i zrozumieć, że najważniejsze jest to, w jaki sposób my o sobie myślimy. Jeśli uważasz, że jesteś dobrym człowiekiem w stosunku do innych i jesteś atrakcyjna to super nie zmieniaj się, ale jeśli np uważasz, że nie ubierasz się najlepiej i chciałabyś to zmienić albo uważasz, że lepiej będziesz wyglądać i czuć się w mniejszym rozmiarze albo niezbyt wystarczająco angażujesz się w prace domowe to zmień to, staraj się bardziej, schudnij i popracuj nad swoim stylem dla wlasnego lepszego samopoczucia.

 Pracuj nad sobą, ale nigdy nie rób tego, aby komuś dorównać. 

To złe pobudki, bo każda z nas jest dobra w czymś innym i w czymś innym się spełnia, ale każda jest wartościowa! Nie musisz ścigać się z koleżanką, nie musisz z nikim rywalizować. Nie musisz mieć najdroższej torebki albo powiększać ust dlatego, bo twoja przyjaciółka ma pełne. Jeśli robisz to wyłącznie dla siebie i swojego dobrego samopoczucia ok, ale kiedy wciąż ścigasz się z innymi pokazujesz, że nie czujesz się wystarczająco pewnie i potrzebujesz się w ten sposób dowartościowywać. Tylko po co? 
Dzisiejsze wymogi, by być idealną i mieć wszystkiego najwięcej i wszystko największe dają krótkotrwałe poczucie zadowolenia, chociażby dlatego, że w końcu i tak znajdzie się "lepsza" od ciebie, zawsze znajdzie się ta bardziej idealna i co wtedy? Nie buduj na swoim dopracowanym wyglądzie pewności siebie, może zamiast takich ulotnych chwil satysfakcji z bycia naj wybierz udoskonalanie się od wewnątrz, pracę nad swoim charakterem i traktowaniem innych, rozwijaj się intelektualnie, to dobra lokata. Ale również rób to dla siebie, a nie po to by popisywać się swoją wiedzą przed innymi ;)
Kiedy byłam młodsza bardzo potrzebowałam akceptacji otoczenia, chciałam uchodzić za tę najpiękniejszą i najmądrzejszą, a przy tym jeszcze fajną kumpelę. Z czasem zrozumiałam, że tak naprawdę mi na tym nie zależy i przestałam się starać i robić różne rzeczy tylko dla czyjegoś uznania. Zaakceptowałam siebie w pełni i przestało mnie obchodzić, co myślą o mnie inni, a szczególnie o moim wyglądzie. Tak naprawdę cały czas się tego uczę i wciąż  robię postępy. Zrozumiałam, że 

nie muszę być idealna, aby być szczęśliwa i że ideałów po prostu nie ma! 

Każdy oczekuje od nas czegoś innego, wszystkim nie dogodzimy nigdy, więc nie przejmuj się i rób swoje. Zaufaj intuicji, ona naprawdę bywa nieomylna i nie oceniaj też innych, po to jesteśmy różne, aby było ciekawie. 
Pokochaj siebie, zaakceptuj swoje drobne niedoskonałości i wady! One tak naprawdę sprawiają, że jesteś jakaś, jesteś autentyczna, prawdziwa i niepowtarzalna.
Jeśli dziś czujesz potrzebę zadowalania innych i wciąż szukasz akceptacji u innych to postaraj się to zmienić i pracuj nad tym każdego dnia, aż w końcu przestanie ci zależeć i docenisz prawdziwą siebie. Posłuchaj swojego wewnętrznego głosu, zaufaj sobie i nie szukaj poklasku. Jeśli masz z tym problem, to polecam ci lekturę Fitness umysłu ze Skalską oraz inne pozycje tej autorki, które zdecydowanie pomogą ci w pracy nas sobą i w osiągnięciu takiego stanu i poczucia zadowolenia i spełnienia. Zmiana nastawienia do siebie nie przychodzi od tak, pewnie będziesz musiała nad tym popracować, ale opłaca się! :)

poniedziałek, 20 marca 2017

Cienie do brwi

Cienie do brwi


Stylizacja brwi to dla mnie sprawa niezwykle istotna, dzięki niej możemy zmienić wygląd całej naszej twarzy, zmienić jej rysy i dodać charakteru. Źle wykonana może nam niestety bardzo zaszkodzić. Pewnie pamiętacie czasy, gdy była moda na mocno "wyskubane" cienkie brwi i jeszcze poprowadzony wzdłuż linii brwi tatuaż, który z czasem zmieniał kolor na.. o zgrozo, zielony? Niestety to zabieg, który pozostawia ślad na całe życie, dlatego dobrze, że ta nieszczęsna moda na wytatuowane czarne brwi (nawet u platynowych blondynek) minęła. Dziś mamy alternatywne tego typu zabiegi jak na przykład makijaż permanentny metodą włoskową, który daje bardzo naturalny efekt i przede wszystkim jest możliwość doboru odpowiedniego dla siebie koloru. Sama poddałam się tego typu zabiegowi już jakiś czas temu, dzięki czemu skutecznie zamaskowałam bliznę i ubytek w lewej brwi po 8 szwach- pamiątkę z wakacji ;) Niestety ta metoda makijażu nie jest wystarczająco trwała i (w moim przypadku) jasny barwnik przed upływem 2 lat już prawie w całości zanikł. 
Z racji tego, że moje brwi naturalnie są dość gęste, póki co poprzestanę jedynie na produktach do stylizacji brwi, które polecam wszystkim kobietom- pudry i cienie w palecie. Jest to zdecydowanie mój makijażowy niezbędnik. Dzięki tym produktom wypełnimy właśnie ubytki w naszych brwiach, zagęścimy je, czy też w razie potrzeby wydłużymy. Używanie ich jest dość proste i daje ładny, naturalny efekt. Ciężko z nimi przesadzić, a dzięki szerokiej gamie tego typu produktów, możemy z łatwością dobrać odpowiedni kolor do swojego typu urody. Poniżej ja z jedną brwią pomalowaną, trochę mocniej niż zazwyczaj, specjalnie by podkreślić różnicę.



Do stylizacji użyłam zestawu z Wibo z pudrami w dwóch odcieniach. Jest to mój sprawdzony i od jakiegoś czasu ulubiony tego typu produkt. W drogeriach jest szeroki wachlarz takich palet. Ta, mimo  swej niskiej ceny (ok. 20 zł) uważam, że jest godna polecenia. Nie osypuje się i jest wydajna. Cienie utrzymują się praktycznie cały dzień, więc nie ma konieczności poprawiania i ponownej aplikacji. W zestawie  znajduje się pędzelelek, którym w łatwy sposób się je nanosi, a także mini penseta. Paleta dostępna jest w dwóch wersjach kolorystycznych- light i dark. Ja używam wariantu light. 
Polecam dodatkowo maskarę z żelem do stylizacji brwi tej samej firmy. Czasami stosuję ją po nałożeniu cieni, by uniknąć efektu suchych, sztucznie przypudrowanych brwi i nieco je nawilżyć, dodać im subtelnego połysku. Można zakupić ją w drogeriach w cenie ok. 11 zł. 



Pamiętaj, by przed aplikacją brwi rozczesać i usunąć pojedyńcze, oddalone poniżej linii brwi włoski. Następnie dobierz odpowiedni odcień cieni, najlepiej ten najbardziej zbliżony do koloru twoich włosów. Postaraj się aplikować cienie tak, by kształtem i grubością pasowały do reszty twarzy i wyglądały jak najbardziej naturalnie. Powodzenia! 😉









piątek, 17 marca 2017

Dopasuj trendy

Dopasuj trendy
W dzisiejszym skonsumpcjonizowanym świecie trudno ustrzec się trendów, które zalewają nas z każdej strony. Wchodzimy do ukochanej Zary i już.. przepadłyśmy ;) 


Im jestem starsza, tym jednak staję się na nie coraz bardziej odporna. Oczywiście wciąż kocham zakupy, modę i co jakiś czas odczuwam potrzebę, aby odświeżyć swój look, ale dziś mogę śmiało powiedzieć, że robię to z głową. 



Jeśli decydujemy się na zakup jakiejś modnej rzeczy, upewnijmy się, że będzie ona pasować do reszty naszej garderoby. Ślepe podążanie za trendami i chęć posiadania prawie wszystkich w swojej szafie oznacza, że nie mamy swojego określonego stylu albo wciąż jeszcze go poszukujemy.




Chyba żadna z nas nie chce być postrzegana jako ofiara mody? Dlatego planując zakupy, trzymaj się tych kilku podstawowych zasad:


  • Nie kupuj czegoś tylko pod wpływem emocji i dobrego samopoczucia. Nie tylko dlatego.. bo odrobina  dobrego humoru i pozytywnego nastawienia jest nawet wskazana ;)

  • Kupuj takie rzeczy, które zamierzasz zatrzymać u siebie na dłużej. Zwróć uwagę na jakość i ponadczasowość. Wyobraź sobie siebie w tej modnej rzeczy za rok lub dwa, pasuje ci taki obrazek?  

  • Nie kupuj czegoś tylko dlatego, że jest akurat modne i wisi na manekinach prawie każdej sieciówki.

  • Podchodź do kwestii trendów ostrożnie i z rozwagą, nie wszystko pasuje do twojego typu urody i twojej figury.

  • Przed podejściem do kasy zastanów się, czy wybrana rzecz pasuje chociaż do połowy twojej  garderoby, jeśli będzie się z nią dobrze komponować- spraw sobie tę przyjemność ;) 
  • Oczywiście, o ile nie zrujnuje to twojego miesięcznego budżetu, tę kwestię warto też wziąć pod uwagę. 



Jeśli nasza garderoba współgra ze sobą, wówczas możemy tworzyć różne stylizacje dowolnie łącząc i zmieniając poszczególne jej elementy. Dokładnie tak jak z widoczną na zdjęciach kurtką z najnowszej kolekcji Zary, która świetnie komponuje się z wieloma rzeczami z mojej szafy.
Udanych,  rozważnych zakupów i wyboru odpowiednich dla siebie trendów wam życzę!  🙂

niedziela, 12 marca 2017

Codzienna pielęgnacja - druga część

Codzienna pielęgnacja - druga część
Jeśli 3 etapowa pielęgnacja cery, o której pisałam w poprzednim poście, jest dla was zbyt uciążliwa, istnieje kosmetyk wielofunkcyjny, który zapewnia nam zarówno oczyszczanie jak i tonizacje skóry- płyn micelarny. Polecam go i również stosuję, ale tylko przy porannej pielęgnacji. Wieczorem, gdy chcę definitywnie pozbyć się podkładu, stawiam na 3 etapową pielęgnację z użyciem delikatnego żelu albo pianki, która sprawdza się w moim przypadku najlepiej, a następnie delikatnego toniku przeznaczonego do skóry bardzo wrażliwej, suchej i atopowej, jak moja.

Ostatnim, bardzo ważnym elementem w podstawowej pielęgnacji twarzy, jest nawilżanie skóry kremem z zastosowaniem tzw. ruchów antygrawitacyjnych. Jest to kolejna ciekawa rzecz, której nauczyłam się na szkoleniach dotyczących pielęgnacji cery. Dzięki stosowaniu tych ruchów spowalniamy proces starzenia, nie naciągamy sobie skóry i nie pogłębiamy powstałych już zmarszczek.
A należy to robić tak:
Krem nakładamy punktowo na całą twarz i delikatnie rozsmarowujemy go palcami od środka czoła do skroni, na nosie przesuwamy się zawsze z góry do dołu, a w pozostałej części twarzy zawsze z dołu ku górze, czyli od brody do góry w kierunku uszu. Robimy to delikatnie, nie naciągając przy tym skóry.


W okolicach oka nakładamy najlepiej przeznaczony do tego krem punktowo pod dolną powiekę, ale niezbyt blisko (nie ma takiej potrzeby, ponieważ kosmetyk i tak przedostanie się samoczynnie bliżej powieki i oka) i palcem serdecznym, który wywołuje najmniejszy nacisk na skórę, rozsmarowujemy krem od zewnętrznego kącika oka do wewnętrznego i do góry tworząc koło zgodnie z ruchem wskazówek zegara, nigdy odwrotnie. Dzięki temu zapobiegamy powstawaniu tzw. kurzych łapek.

Poznałam kiedyś kobietę, która zawdzięczała swój młody wygląd między innymi właśnie wieloletniemu stosowaniu ruchów antygrawitacyjnych. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie i wierzę, że regularne ich stosowanie, nie tylko przy kremowaniu, ale i całej pielęgnacji, i mnie w jakimś stopniu pomoże na dłużej zachować młody wygląd.

Pamiętajmy  przy tym jednak o szyi, która najszybciej ulega starzeniu! Kremujmy ją oraz dekolt nawilżającym kremem zawsze ku górze.

Nawilżajmy również delikatną i łatwo przesuszającą się skórę na ustach. Ja do tego używam odżywczego i regenerującego balsamu do ust firmy Bioderma.

Inne kosmetyki, a szczególnie dermokosmetyki, które polecam do wrażliwej i skłonnej do alergii, a jednocześnie do powstawania hormonalnych zmian trądzikowych na żuchwie i zaskórników, polecam te z La Roche- Posay, Pharmaceris- linia A skóra alergiczna i wrażliwa dostępne głównie w aptekach oraz kosmetyki francuskiej firmy Mixa, dostępne w drogeriach.

Poniżej prezentuję mój od jakiegoś czasu stały już zestaw.
Choć jestem z niego zadowolona, niekiedy wprowadzam nowe kosmetyki i wciąż próbuję czegoś nowego. Może i wy znacie jakieś godne polecenia? Jestem otwarta, szczególnie na sugestie dotyczące kremów. Wciąż poszukuję tego idealnego, który dobrze nawilży wysuszoną buzię, nie zapychając przy tym porów i nie wywołując zaskórników.



Jedno wiem na pewno, na dobrze służących nam kosmetykach nie możemy zanadto oszczędzać! Cena nie zawsze idzie w parze z jakością, ale na tę drugą powinnyśmy szczególnie zwracać uwagę! Kupujmy zawsze kosmetyki najlepsze jakościowo, na jakie tylko nas stać, bo zadbana cera od zawsze była i będzie symbolem elegancji, zdradza nasz stosunek do higieny i sumienności.

sobota, 11 marca 2017

3 etapy codziennej pielęgnacji twarzy

3 etapy codziennej pielęgnacji twarzy
Dziś makijażem można zdziałać cuda, ale naprawdę nie mam ochoty każdego dnia ślęczeć przed lustrem i uporczywie kamuflować wszystkie mankamenty mojej cery, nakładając na siebie kolejne i kolejne warstwy. Po całym dniu z tak mocno kryjącym makijażem czuję się nieświeżo i wprost marzę o zmyciu go z siebie.


Zamiast tego, staram się jak mogę, by moja cera była w coraz lepszej kondycji, tak by nawet delikatny makijaż zapewnił mi dobry efekt.
Jednym z najważniejszych, jak nie najważniejszym elementem w dążeniu do uzyskania i utrzymania ładnej cery jest jej codzienna pielęgnacja.
Muszę przyznać, że dość późno to zrozumiałam. W czasie dojrzewania, gdy większość koleżanek borykało się z młodzieńczym trądzikiem, ja bagatelizowałam ten aspekt dbania o siebie, myśląc, że nieskazitelna cera jest mi dana na całe życie. Bez zbędnych szczegółów, moja niedbałość odbiła się po latach sporym echem.
Na szczęście z czasem zrozumiałam swój błąd i jedną z rzeczy, których nauczyłam się dzięki pracy jako doradca kosmetyczno- żywieniowy, było właśnie to, jak w prawidłowy sposób dbać o swoją cerę. Teraz nie ma dnia i takiej możliwości, bym odpuściła sobie dokładną pielęgnację skóry twarzy! A dzięki szkoleniom, w których kilka lat temu brałam udział, w wyniku współpracy z Herbalife, poznałam złote zasady, do których stososuję się do dziś.
Przede wszystkim codzienna pielęgnacja jest koniecznością i powinna odbywać się etapowo.

Nawilżający fizjologiczny żel Pharmaceris (skóra szczególnie wrażliwa) 190 ml- ok. 27 zł, Antybakteryjny żel myjący Pharmaceris (skóra trądzikowa) 190 ml- ok. 26 zł, Fizjologiczna pianka oczyszczająca La Roche- Posay (skóra wrażliwa) 150 ml- ok. 58 zł
1 etap: OCZYSZCZANIE
skóry z makijażu, zanieczyszczeń, potu i nadmiaru sebum.
Do tego służy mleczko, przeznaczone do skóry suchej, bądź żel do mycia twarzy z reguły stosowany przy skórze tłustej i trądzikowej, jednak dziś można też dobrać żele i inne kosmetyki do oczyszczania skóry twarzy (pianki, mydła) do każdego rodzaju cery, trzeba po prostu dobrze szukać i dokładnie
czytać etykietki.


Łagodny tonik wzmacniający naczynka Pharmaceris (cera naczynkowa) 200 ml- ok. 25 zł, Tonik z kwasem pirogronowym Peel mission (cera trądzikowa) 200 ml- ok. 110 zł

2 etap: TONIZACJA
Jak sama nazwa wskazuje w drugiej kolejności, na otwarte w poprzednim etapie pory, stosujemy tonik, który kończy proces oczyszczania, przywraca naturalne pH skóry i wreszcie, co ważne otwarte i oczyszczone już pory zwęża, zamyka i przygotowuje naszą skórę do nawilżania.


Krem przeciwzmarszczkowy na dzień Cien, 50 ml- ok. 9 zł, Nawilżający krem na dzień kojąco- ochronny Kolastyna (cera wrażliwa)50 ml- ok. 15 zł, Bogaty krem nawilżający 24h Mixa (skóra bardzo sucha) 50 ml- ok. 20 zł 

3 etap: NAWILŻANIE
Gdy już zamkniemy nasze pory, po odczekaniu chwili (każdy tonik zamyka pory w innym tempie) nanosimy niewielką ilość kremu na twarz i gotowe.

Niby proste, ale gdy jakiś czas temu farmaceutka w aptece zdziwiła się, że koniecznie szukam toniku, by skompletować mój pielęgnacyjny zestaw, twierdząc, że ten kosmetyk jest mi do niczego niepotrzebny, uznałam, że jednak te podstawowe zasady w pielęgnowaniu cery nie dla wszystkich są takie oczywiste. Pomijanie toniku w pielęgnacji było właśnie częstym błędem, który zaobserwowałam w pielęgnacji kobiet, które niegdyś edukowałam. Oprócz tego używały one swoich kosmetyków dość często w niewłaściwej kolejności, bądź też stosowały jedynie tonik do oczyszczania cery, co kompletnie mija się z celem.
Pamiętajcie więc, że tonik jest niezbędnym elementem w pielęgnacji. Wybór jest ogromny i każda z nas znajdzie taki, który odpowiada jej potrzebom, nie zawiera alkoholu i nie podrażni skóry.

Ten temat jest bardzo obszerny, dlatego ciąg dalszy już wkrótce nastąpi.. :)



wtorek, 7 marca 2017

Popisowy deser

Popisowy deser



Szukałyście nieraz przepisu na dekadencki deser, ale taki, przy którym nie spędzicie całego dnia w kuchni z obawą, że i tak ostatecznie coś się wam nie uda? Znam to doskonale. Podzielę się z wami bardzo fajnym przepisem na:

Brownies z solonym karmelem z musem z mascarpone i masła orzechowego 
który upiekłam właśnie wczoraj wieczorem. Znów wyszedł idealnie:) Ten słony karmel świetnie przełamuje intensywnie czekoladową słodycz.

Przepis ten jest wzięty z książki kulinarnej, którą bardzo wam polecam "Najlepsze przepisy najlepszych restauracji" z niemal 100 sekretnymi przepisami z 39 najlepszych festiwalowych restauracji z różnych miast Polski. 
Deser jest prosty w wykonaniu, a naprawdę robi wrażenie i jest przepyszny! Ten przepis zawdzięczamy restauratorom jednej z łódzkiej restauracji.




Brownies:
300 g gorzkiej czekolady 70% dobrej jakości 
300 g masła w temperaturze pokojowej
250 g cukru
120 g mąki pszennej
60 g kakao
6 jajek 

1. Czekoladę połamaną na mniejsze kawałki umieść w rondelku razem z masłem. Podgrzewaj na małym ogniu, aż masło i czekolada się roztopią. Odstaw do lekkiego przestudzenia.
2. W mikserze utrzyj jajka z cukrem, aż będą białe.
3. Do jajek powoli wlewaj czekoladę z masłem. Wymieszaj. Dodaj mąkę i kakao i jeszcze raz dobrze wymieszaj. 
4. Masę przełóż do formy o wymiarach około 20 x 20 cm wyłożonej papierem do pieczenia. (Ja używam formy silikonowej, która doskonale się sprawdza). Wstaw na 20 minut do piekarnika nagrzanego do 160 stopni C.
5. Odstaw do całkowitego wystudzenia.




Karmel
100 g masła 
200 g cukru
1/2 łyżeczki soli
50 ml śmietanki kremówki 
3 łyżki ziaren kakaowca (opcjonalnie) 

1. W rondelku umieść cukier. Podgrzewaj na małym ogniu, aż cukier się roztopi i nabierze karmelowego koloru. 
2. Dodaj masło i dobrze wymieszaj. 
3. Dodaj sól i śmietankę. Wymieszaj i podgrzewaj, aż masa się lekko zredukuje. 
4. Karmel wylej na brownies i, jeśli chcesz, posyp ziarnami kakaowca.





Mus
200 ml śmietanki kremówki 
4 łyżki cukru pudru 
250 g mascarpone 
1/3 łyżeczki mielonych ziaren wanilii 
5 łyżek masła orzechowego 
200 g świeżych jeżyn 

1. Śmietankę ubij na sztywno z cukrem pudrem i wanilią. 
2. Dodaj mascarpone, wymieszaj na niskich obrotach miksera. 
3. Dodaj masło orzechowe i ponownie wymieszaj mikserem na niskich obrotach. 




Podanie: ciasto pokroj w kwadraty ( ja podaję w trójkąty) i dodaj mus z masła orzechowego i jeżyn. 




Jeśli macie jakieś pytania czy trudności, to piszcie śmiało. Pamiętajcie o tym, że jajka powinny być zawsze w temperaturze pokojowej, dlatego wyjmijcie je z lodówki kilka godzin wcześniej! A karmel polecam zrobić w ostatniej kolejności, ponieważ upieczone brownies itak musi wystygnąć, więc w tym czasie możemy zrobić mus i jeszcze zdążymy poodkurzać ;)
Mam nadzieję, że i wy zakochacie się w tym deserze, a wasi bliscy, goście będą pod wrażeniem waszych umiejętności! Powodzenia i smacznego!

niedziela, 5 marca 2017

Dobrze wyglądać w praktyce

Dobrze wyglądać w praktyce
O tym, że należy o siebie dbać chyba nikogo nie trzeba już przekonywać, ale jak sprawić, by wyglądać atrakcyjnie i tak się czuć? Są na to proste sposoby, niby banalne, ale czasami dobrze sobie przypomnieć te podstawowe i najważniejsze zasady.

Własny styl
Znajdź swój prawdziwy styl i dopracuj go. Tak naprawdę każda z nas ma inne wyczucie stylu i dobrze. Należy odkryć, co do nas najbardziej pasuje, w czym wyglądamy najkorzystniej i trzymajmy się tego.

Cera
Dbanie o nią to podstawa! Nawet perfekcyjny make up (oczywiście nie w wykonaniu czyniących niekiedy cuda makijażystek) nie będzie wystarczająco perfekcyjny na zaniedbanej, zanieczyszczonej twarzy.

Aktywność fizyczna
Niech stanie się częścią twojego życia. Nie musisz być od razu mistrzynią fitnessu, ale nie zapuszczaj się i bądź w ruchu na co dzień, aby twoje ciało było w dobrej kondycji.

Stosunek do siebie
Miej pozytywny stosunek do swojego ciała i wagi. Jeśli  mimo starań twoja sylwetka nie przypomina sylwetki wybiegowej modelki to nie koniec świata.. To samo dotyczy twojej urody. Zaakceptuj siebie i to, czym obdarzyła cię natura. Skup się na swoich atutach.

Kobiecość
Akcentuj ją. Nie musi to oznaczać chodzenia wyłącznie w sukienkach i butach na obcasach. Jest wiele innych sposobów na podkreślenie kobiecości, a warto.

Higiena
Niby każda kobieta podstawy higieny zna, ale nierzadko zdarza się którejś nie umyć włosów, albo uszu. Bezdyskusyjnie należy o higienę dbać.

Ciuchy
Noś się modnie, ale przede wszystkim schludnie i stosownie do okazji. Nigdy nie zakładaj na siebie byle czego i byle jak, ale co najważniejsze nigdy tego, w czym nie czujesz się pewnie i całkowicie sobą.

Włosy
Umyte już włosy 😉 czesz codziennie, ale pamiętaj, że najważniejsze są końcówki! Rozdwojone i suche zawsze podcinaj.

Dłonie i stopy
Regularnie je nawilżaj, korzystaj z manicure i pedicure w salonie kosmetycznym albo w prosty sposób wykonuj te zabiegi samodzielnie w domu. Miej zawsze czyste, najlepiej niezbyt długie paznokcie, a co najważniejsze nigdy ich nie obgryzaj i nie zostawiaj resztek lakieru.

Buty
Bez względu na to czy trampki czy obcasy zawsze noś czyste.

Makijaż
Stosuj chociaż delikatny, by twarz wyglądała na zdrową i wypoczętą. Podkreślaj swoje naturalne piękno, ale nie twórz makijażem całkowicie innej, nowej siebie.

Biżuteria
Nie musi rzucać się w oczy, bo nawet ta suptelna doda kobiecie blasku i szyku.

Brwi
Zdecydowanie lepsze są grube od zbyt cienkich. Jeśli masz ubytki lub właśnie zbyt cienkie brwi, wypełnij je specjalnie do tego przeznaczonymi cieniami, wtedy efekt będzie naturalny.

Postawa
Nie garb się  (z czym niestety mam największy problem;),  poruszaj się pewnie i z uniesioną głową.

Umiar
Nie przesadzaj z makijażem, ciuchami i ozdobami, by nie wyglądać tandetnie. Wyznaję taką zasadę-jeśli nie jestem pewna czy czegoś nie jest za dużo albo zbyt kolorowo, zawsze wolę z jakiejś rzeczy zrezygnować. Lepsza od tandety i kiczu jest prostota.

Zęby
Zadbane stanowią naszą wizytówkę. Mój mąż porównuje je do felg w aucie ;) Zgadzam się z nim, jest to rzecz, na której z pewnością nie można oszczędzać, dlatego krzywe prostujemy, żółte wybielamy (oczywiście i tutaj  zachowujemy umiar), zepsute leczymy i przede wszystkim myjemy.

Uśmiech
Chyba nie ma piękniejszej ozdoby. Możemy nim wiele zdziałać i zarażać innych, gdy jest szczery całe promieniejemy i od razu jesteśmy piękniejsze!

Zapach
Gdy już zadbamy o właściwą higienę wybierzmy pasujący do nas zapach i skropmy nim nadgarstki i miejsca za uszami.

Spojrzenie
Nie błądźmy oczami gdzieś dookoła i nie patrzmy w podłogę. Miejmy wzrok skierowany przed siebie, a rozmówcy patrzmy zawsze prosto w oczy.

Sen
Nie wiem jak wy, ale ja kiedy nie prześpię moich min. 7 godzin, nie jestem w stanie ukryć zmęczenia na twarzy, dlatego jeśli chcę uniknąć zaczerwienionych oczu i worków pod oczami przeznaczam na sen nieco więcej czasu. Drzemki w ciągu dnia nas w tej kwestii nie uratują.

Woda
Pij kilka szklanek dziennie, a będzie ci łatwiej utrzymać szczupłą sylwetkę. Poza tym dobrze nawodniony organizm = zdrowo wyglądająca cera.

Dieta
Nie chodzi o katowanie się różnymi dietami, ale o prawidłowe, zdrowe podejście do odżywiania. Zwróć uwagę, które produkty tobie nie służą i postaraj się je ograniczyć do minimum.
Wiem, to akurat nie jest łatwe ;)

Powodzenia!







piątek, 3 marca 2017

Dlaczego warto dbać o wygląd?

Dlaczego warto dbać o wygląd?


Dbanie o wygląd dodaje nam pozytywnej energii i jednocześnie odwrotnie- dbanie o wizerunek wynika właśnie z naszego dobrego samopoczucia. To machina samonakręcająca się, gdy wyglądamy dobrze, mamy ochotę na to, by całe nasze życie równie dobrze się prezentowało! Mamy chęci i siłę do ulepszeń w sferze zawodowej, miłosnej i każdej innej. Dbając o siebie okazujemy szacunek sobie samej. Powinnyśmy to robić, bo w końcu kto zadba o nas lepiej niż my same? Każda z nas zasługuje na to, by dobrze wyglądać i czuć się dobrze we własnej skórze.

Niekiedy spotykamy na swojej drodze kobiety bardzo zaniedbane, co wynika z licznych kompleksów, niskiej samooceny i przekonania, że nie zasługują na to, co najlepsze. Być może chciałyby wyglądać lepiej, ale brak im wiary w to, że mogą to osiągnąć i nie robią nic w tym kierunku. Nic bardziej mylnego.. każda rzecz, jaką robimy dla poprawy naszego wizerunku, zbliża nas do tego, by czuć się atrakcyjną, spełnioną i wreszcie szczęśliwą kobietą. 
Należy wypracować sobie pozytywny stosunek do samej siebie i powoli, każdego dnia dążyć do tego, by patrząc co dzień w lustro móc się uśmiechać i czuć dumę. Każda z nas na to zasługuje i jestem głęboko przekonana, że każda z nas może to osiągnąć!


 Wiele kobiet, zwłaszcza intelektualistek uważa dbałość o wygląd zewnętrzny za rzecz błahą, która ogranicza nas mentalnie. Nie zgadzam się z takim przekonaniem. Jedno drugiemu nie przeszkadza. 
Możemy dbać o wygląd i jednocześnie o rozwój intelektualny, jeśli tylko nam na tym zależy. Dbanie o aparycję w żaden sposób nas nie ogranicza, a wręcz może nas zmobilizować do dalszego samodoskonalenia się. 
Oczywiście nie mam tu na myśli obsesyjnego dbania o wygląd, do którego Polki niestety mają skłonność. Wówczas, skupiając całą uwagę wyłącznie na swoim wyglądzie, zaniedbuje się inne sfery życia. Jednak nam nie chodzi o to, by non stop patrzeć w lustro i poprawiać makijaż w każdej wolnej chwili, lecz o to, by być zadbaną i czuć się dobrze z samą sobą. 

 Chcemy czy nie, to jak wyglądamy ma znaczenie. Każdy z nas, bez względu na to, co mówi, ocenia innych po wyglądzie. Nawet jeśli tego nie chcemy, czynimy to odruchowo. 
Natomiast też wszystko, czego doświadczamy i jak toczy się nasze życie, zależne jest w mniejszym lub większym stopniu od tego jak prezentujemy się światu. 
Jestem ciekawa, ile z was odczuło na własnej skórze tę zależność traktowania nas przez innych, tym lepiej, im lepiej się prezentujemy. Ja ciągle się z tym spotykam. Niejednokrotnie zauważyłam czy to w restauracji czy w banku, że jestem obsługiwana z większym zaangażowaniem, szacunkiem i uśmiechem, gdy wyglądam schludnie, jestem dobrze ubrana i wyprostowana;)- po prostu dobrze się prezentuje.
Pierwsze wrażenie jest niesamowicie ważne i wielu ludzi wyrabia sobie opinię o nas, na jego podstawie, więc my wyróbmy w sobie nawyk, by zawsze dobrze wyglądać. Ułatwi nam to życie i unikniemy dzięki temu niepotrzebnego stresu. Mniej będziemy skupiać się na tym jak odbierają nas inni, bo zawsze będziemy dobrze się prezentować. 

Dawniej ludzie bardziej dbali zarówno o swój wygląd zewnętrzny jak i o swoje maniery, bardziej zależało im na tym, co inni ludzie o nich pomyślą, mieli większy szacunek zarówno do innych jak i do siebie samych. Uważam te przemijające dziś wartości za piękne. 

Jeśli to myślenie uważasz za przestarzałe i w żaden sposób nie chcesz spełniać czyichś oczekiwań względem twojego wyglądu, postaraj się dobrze wyglądać dla samej siebie. Nawet, gdy masz słabszy dzień i nic ci się nie chce, jeśli nie zadbasz o swój wygląd, ten stan się nie poprawi, a wręcz bedzie tylko jeszcze gorzej- wiem to z doświadczenia :) Nie ma nic gorszego niż niedbanie o swój wizerunek z powodu lenistwa. Jeśli nie chce nam się zadbać o siebie, to do czego innego możemy mieć chęci? A nie ma skuteczniejszego sposobu na poprawę nastroju niż skupienie się na sobie, zadbanie o siebie, o swoje ciało, no może poza jedzeniem czekolady ;)

Copyright © 2016 Pasjonatka Estetka , Blogger